Czujesz, że już nie masz sił? – ogarnia Cię bezsilność, uczucie beznadziei? Masz uczucie, że Twoje życie wymyka Ci się spod kontroli? Robisz rzeczy, podejmujesz decyzje (dotyczące kontynuowania zażywania danej substancji, praktykowania nałogowej czynności), chociaż wiesz, że rujnuje Ci to życie? Trwasz w szponach uzależnienia (od alkoholu, narkotyku, gier, komputera itp.), a im dłużej to trwa, płacisz coraz wyższą cenę…
Przeżywasz złość, wstyd, stres, strach i niepewność, co będzie jutro. Może już ktoś sugerował Ci skorzystanie z profesjonalnej pomocy – ale paraliżuje Cię brak zaufania, boisz się otworzyć, by nie zostać ocenionym, skrytykowanym… Nie chcesz słuchać morałów, być obwinianym…
Terapia uzależnienia to nie obwinianie, wytykanie błędów. Terapeuta nie bawi się w wyrocznię, Boga, sędziego. To ktoś, kto chce i potrafi Ci pomóc – pomóc spojrzeć z dystansu na własne życie, problemy, dojrzeć, co jest ich przyczyną, a przede wszystkim pomóc nauczyć się praktykować korzystne zachowania, postawy, sposoby przeżywania i reagowania oraz zastąpić nimi te szkodliwe, które rujnują życie, zdrowie, a mogą doprowadzić nawet do śmierci.
Jeśli wciąż się wahasz, zapewniam Cię o całkowitej dyskrecji – słowa wypowiedziane w gabinecie zostają w czterech ścianach, a pierwsza rozmowa z terapeutą może być początkiem nadziei na zmianę życia, poczucie ulgi i poprawę jakości życia, by już nie tracić, a zbierać od życia, to co najlepsze…