7 Wielkich Kłamstw, które Twoje zachcianki powiedzą Ci w czasie zdrowienia - i jak je odeprzeć

Czy kiedykolwiek zostałeś okłamany? Jeśli jesteś uzależniony po odwyku, odpowiedź brzmi "tak". Dzieje się tak dlatego, że z samej definicji uzależnienie polega na kupowaniu ogromnego kłamstwa, że nie możesz żyć bez swojego wybranego narkotyku. A zachcianki są szczególnie przekonującym narzędziem, które uzależnienie wykorzystuje, by sprzedać ci swój rachunek za towar. Te często silne, kompulsywne pragnienia picia lub używania są jak dwoje bardzo rozwydrzonych dzieci jadących na tylnym siedzeniu, które robią wszystko, byś zjechał na pobocze po ich ulubione lody. Mogą być mocno zapięte w swoich fotelach, ale na pewno nie brzmią jak one. Będą krzyczeć, kopać i jęczeć, dopóki nie dostaną tego, co chcą, a kiedy tego nie dostaną, będą krzyczeć, kopać i jęczeć jeszcze głośniej. I są sprytnymi, małymi frajerami: Będą nawet opowiadać kłamstwa i snuć zwariowane opowieści, jeśli to pozwoli im osiągnąć ich sposób. Oczywiście, rzeczywistość jest taka, że to ty tu rządzisz. Jesteś jedyną osobą w samochodzie z prawem jazdy i jedyną, która zna zasady ruchu drogowego. W rzeczywistości, ci roztrzęsieni, irytujący kierowcy z tylnego siedzenia nie mają szans na doprowadzenie cię do celu (w tym przypadku, trzeźwości). Nie pozwalając swoim zachciankom rządzić się swoimi prawami, musisz odeprzeć ich wielkie, tłuste kłamstwa. Oto siedem najczęstszych i najbardziej przekonujących, wraz z kilkoma pomysłami, jak je odeprzeć:

  1. Nigdy się nas nie pozbędziesz. Twoje pragnienia pozostaną tu do końca życia. Wręcz przeciwnie, większość zdrowiejących uzależnionych w końcu przestanie odczuwać pragnienia. Jednak dojście do tego wymaga czasu. Im dłużej nie poddajesz się swoim zachciankom, tym mniej potężne stają się twoje pragnienia. Na przykład, w ciągu pierwszego roku odwyku od substancji odurzających, nie jest niczym niezwykłym przejście od codziennego, godzinnego, a nawet chwilowego odczuwania głodu do coraz rzadszego doświadczania go. (Oczywiście, jeśli po całym roku abstynencji twoje pragnienia nie wykazują żadnych oznak osłabienia w sile i/lub częstotliwości, zawsze możesz zgłosić się po pomoc do ośrodka leczenia stacjonarnego lub ambulatoryjnego). W międzyczasie zapewnij siebie, że te zachcianki są tylko tymczasowe i miną.
  2. Musisz zaspokoić swoje pragnienia właśnie w tej chwili. Nie ma innej opcji i Ty nie masz innego wyboru. Prawda jest taka, że naprawdę możesz wybrać, czy chcesz poświęcić swoją energię na coś innego właśnie teraz i że jesteś odpowiedzialny za wybory, których dokonujesz. Na szczęście masz o wiele więcej opcji niż to, co mówią ci twoje zachcianki. Jeśli nie jesteś tego pewna, poświęć kilka chwil na burzę mózgów i zapisz je wszystkie. Mogłabyś pójść pobiegać, pójść na zajęcia jogi albo przynieść posiłek przyjaciółce. Możesz dosłownie zrobić cokolwiek innego niż to, co twoje zachcianki mówią, że musisz zrobić w tej chwili.
  3. Jeśli nie zaspokoisz swoich zachcianek w tej chwili, będziesz nieszczęśliwy/nie będziesz w stanie sobie poradzić/rozpadniesz się. To wielkie, tłuste kłamstwo jest jednym z bardziej wyrafinowanych, ponieważ jest na tyle zgodne z rzeczywistością, że wydaje się prawie wiarygodne. Rzeczywistość jest przecież taka, że twoje uzależnienie chemiczne mogło się zacząć jako sposób radzenia sobie z jakąś formą stresu, nieszczęścia lub podwójną diagnozą, taką jak lęk lub depresja. Oto, o czym musisz pamiętać, mówiąc temu fałszywemu stwierdzeniu, żeby się odczepiło: kiedy piłeś lub zażywałeś narkotyki jako mechanizm radzenia sobie, tak naprawdę nie radziłeś sobie, ponieważ nie radziłeś sobie ze swoimi problemami, a w rzeczywistości, kiedy byłeś w aktywnym uzależnieniu, problemy te tylko się pogłębiały. Zdrowe radzenie sobie, w przeciwieństwie do tego, wzmocni twoją zdolność do przepracowania problemów i wyjścia z nich po drugiej stronie. Jeśli byłeś w trakcie leczenia, rozwijałeś te nowe umiejętności radzenia sobie i masz je w swoim arsenale.
  4. Te szalone popędy są oficjalnym dowodem na to, że jesteś nienormalnym dziwakiem. Im bardziej nienormalne są twoje zachcianki, tym bardziej prawdopodobne jest, że będą w stanie przekonać cię, że jesteś zbyt wielkim dziwakiem, aby odnieść sukces w abstynencji. Prawda jest inna: zachcianki są normalne w procesie zdrowienia i jest szansa, że jeśli ich nie doświadczasz, to jesteś nienormalny.
  5. Jesteś w tym wszystkim sam i nikt tego nie zrozumie. W tym miejscu możesz podnieść słuchawkę i udowodnić, że twoje pragnienia są kłamstwem. Zadzwoń do swojego sponsora lub trenera zdrowienia. Zadzwoń do przyjaciela, który jest na odwyku. Albo, jeśli jesteś w grupie 12 kroków, wezwij swoją siłę wyższą. Jeśli to nie pomoże, wsiądź do samochodu i pojedź na spotkanie grupy odwykowej. Jedno spojrzenie na pokój pełen innych lekko rozczochranych, potrzebujących i błyskotliwych ludzi w tych samych butach przekona cię, że jest inaczej. Nigdy nie jesteś sam. Niezliczona ilość innych osób jest w okopach zdrowienia razem z tobą.
  6. Nie nawrócisz, jeśli poprzestaniesz na jednym drinku/jednym uderzeniu. Możesz powiedzieć temu grubemu kłamstwu, żeby się odczepiło, przypominając sobie wszystkie czasy, kiedy nie mogłeś przestać na jednym drinku lub jednym uderzeniu. Szanse są takie, że prawdopodobnie nie będziesz w stanie przypomnieć sobie nawet jednej okazji, kiedy byłeś w stanie zatrzymać się na "tylko jednym". W duchu znanej mantry z Anonimowych Alkoholików, nie możesz mieć tylko jednego drinka; to niemożliwe dla ciebie, ponieważ jesteś alkoholikiem/narkomanem.
  7. Ostatnio tak dobrze ci poszło na odwyku, że zasługujesz na zaspokojenie tego pragnienia. Właściwie zasługujesz na coś znacznie lepszego. Zasługujesz na to, by być "szczęśliwym, radosnym i wolnym". W tej kwestii, ponieważ tak dobrze poradziłeś sobie w odwyku, zasługujesz na prawdziwe świętowanie. Ale jeśli poczucie uprawnienia nie działało dla ciebie wcześniej, lub tylko karmiło twoje uzależnienie w przeszłości, oto inny sposób na wysłanie tego kłamstwa w biegu: Zrobiłem tak dobrze na odwyku, że zaspokojenie tego popędu teraz byłoby jak karanie siebie za moje osiągnięcia, a to jest po prostu głupie.