Właściciel NFL płaci 2,4 mln za rękopis ratujący życie

W 1936 roku 5 tysięcy egzemplarzy książki "Anonimowi Alkoholicy" przeleżało miesiące w magazynie, prawie doprowadzając do bankructwa nowojorskiego maklera giełdowego. Jednak po nagłośnieniu sprawy w radiu i w "Saturday Evening Post" sprzedaż gwałtownie wzrosła, do grupy zaczęły napływać prośby o pomoc, a w ten sposób powstała fenomenalna i ratująca życie subkultura.

Dziś sprzedano ponad 30 milionów egzemplarzy książki i przetłumaczono ją na 67 języków. W 2012 r. Biblioteka Kongresu umieściła ją na 10. miejscu listy 25 najlepszych "książek, które ukształtowały Amerykę".

W ubiegłym tygodniu dom aukcyjny "Profiles in History" ogłosił sprzedaż manuskryptu z odręcznymi notatkami ojców założycieli grupy, Billa Wilsona i Boba Smitha.

Dokument założycielski "Wielkiej Księgi" został sprzedany na aukcji za niebotyczną sumę 2,4 miliona dolarów miliarderowi i właścicielowi Indianapolis Colts, Jimowi Irsayowi.

"To cud widzieć to coś żywym".

W oświadczeniu wydanym po aukcji Irsay zaznaczył, że uważa się za strażnika rękopisu.

"Trzymałem go w rękach. Przeglądałem go. Jest absolutnie niesamowity" - powiedział. "To był po prostu cud, że mogłem zobaczyć to na żywo".

Irsay, stwierdził w rozmowie telefonicznej z Associated Press, że rozważał zachowanie anonimowości przy zakupie manuskryptu, jednak chciał ujawnić się publicznie, aby spróbować złagodzić piętno alkoholizmu i uzależnienia.

"Jedynym sposobem, aby zachować trzeźwość, jest rozdanie go" - powiedział Irsay.

"Myślę, że to pomoże wielu ludziom" - dodał. "Dlatego właśnie to robię".

To już trzeci raz, kiedy 161-stronicowy maszynopis został sprzedany. W 2007 r. sprzedano go za 850 tys. dolarów, a w 2004 r. za 1,6 mln dolarów. Sobotnia aukcja została opóźniona z powodu sporu z firmą Alcoholics Anonymous World Services, Inc.

Irsay powiedział agencji The Associated Press, że planuje zbudować specjalną ekspozycję dla rękopisu i wystawiać go przez kilka miesięcy w roku w siedzibie Anonimowych Alkoholików w Nowym Jorku. Mówi, że próbował kupić manuskrypt, gdy kilka lat temu był wystawiony na aukcji, i jest zachwycony możliwością publicznego udostępnienia go.

Wytrzymał próbę czasu

Wdowa po współzałożycielu Billa Wilsona, Lois, była właścicielem dokumentów po jego śmierci w 1971 roku i przekazała je swojemu przyjacielowi Barry'emu Leachowi. Anonimowi Alkoholicy powiedzieli, że Leach podpisał i poświadczył notarialnie w 1979 roku list, w którym stwierdził, że rękopis będzie należał do organizacji po jego śmierci. Zmarł w 1985 roku, ale rękopis nie trafił do Anonimowych Alkoholików, którzy nie wiedzieli wtedy o liście notarialnym. Brat Leacha, jako wykonawca testamentu Leacha, oświadczył, że Leach nie posiadał "żadnego materialnego majątku osobistego o znaczącej wartości".

Miejsce pobytu manuskryptu pozostawało nieznane do czasu, gdy w 2004 roku pojawił się on ponownie w domu aukcyjnym, kiedy to Sotheby's sprzedał go za 1,6 miliona dolarów "Josephowi B.". W 2007 r. został ponownie wystawiony na aukcji dla mieszkańca Alabamy, Kena Robertsa, za 992 000 USD.

Kilka miesięcy później, jak wynika z dokumentów sądowych, A.A. World Services ponownie odnalazło list notarialny Leacha. Kiedy Roberts postanowił wystawić go na aukcję, organizacja wniosła pozew, twierdząc, że jest jego prawowitym właścicielem.

Szczegóły ugody są niejasne, ale A.A. zgodziła się zrzec prawa do rękopisu.

Na 161-stronicowym egzemplarzu recenzenckim Wilson i jego przyjaciele nanieśli poprawki czerwonym, niebieskim i czarnym ołówkiem. Jeden z nich przekonał Wilsona, aby zmienił ton całości z pouczających porad na pokorną ofertę osobistych doświadczeń. W ten sposób "Półśrodki nic wam nie pomogą" stało się "Półśrodki nic nam nie pomogły".

Jakie są Wasze przemyślenia?