Co z piwem bezalkoholowym na odwyku?

Jak słynnie śpiewali Marvin Gaye i Tammi Terrell, "nie ma to jak prawdziwe". Ale czy w przypadku piwa bezalkoholowego substytut może tak bardzo przypominać to prawdziwe, że stwarza takie samo ryzyko? Podczas rozmowy z przyjacielem terapeuta zasugerował, że osoba lecząca się z alkoholizmu nie może pić piwa bezalkoholowego i nadal być uznawana za trzeźwą. Przyjaciel zapytał, czym taka praktyka różni się od stosowania plastrów nikotynowych lub gumy do żucia podczas próby rzucenia palenia, czy też od włączania suboxonu lub metadonu podczas próby wyjścia z uzależnienia od heroiny. Terapeuta wyjaśnił, że picie piwa bezalkoholowego może stać się nawykiem zastępczym, a nie krokiem do trzeźwości. Większość ludzi nie używa "bliskiego piwa", aby całkowicie przestać pić. Przyjaciel, dociekliwy człowiek, który jest również koneserem piwa, wciąż przekonywał do swoich racji. Okazuje się, że ta dyskusja jest powszechna w społeczności odwykowej - taka, którą czasem charakteryzuje gorący dialog.

Wieloaspektowa debata

Ponieważ uzależnienie ma wiele aspektów - fizycznych, psychicznych, psychologicznych i duchowych - również ten temat ma wiele aspektów. Objętościowa zawartość alkoholu w większości piw waha się od około 4,2 do 4,3 procent. Piwo bezalkoholowe zawiera 0,5 procent. Niektórzy uważają, że to za mało, aby się odurzyć. Jednak widok, zapach i smak sfermentowanego napoju może być silnym bodźcem psychologicznym. Na przykład, picie "bliskiego piwa" może przypominać niektórym ludziom dobre czasy spędzone z rodziną i przyjaciółmi. Innym może przypominać o młodzieńczych eksperymentach, kiedy to podkradali sobie łyk z zapasów rodziców. Jeszcze innym piwo może kojarzyć się z jedzeniem, np. pizzą. Osoby, które używały alkoholu, by pomóc sobie w kontaktach z innymi w sytuacjach społecznych, mogą nadal chcieć trzymać szklankę, butelkę lub puszkę, by sprawiać wrażenie, że piją. Bez tego mogą mieć wrażenie, że się wyróżniają. I wreszcie, niektórzy ludzie zaczęli postrzegać piwo jako towarzysza. Kiedy związek ze standardowym piwem kończy się, czy to z wyboru, czy z konieczności, osoby te mogą postrzegać "piwo w pobliżu" jako mniejsze zło.

Zbyt blisko, by czuć się komfortowo

Jeśli chodzi o porównanie rzucania picia z rzucaniem palenia, to plaster, guma czy tabletka, których używa się, by zmniejszyć głód nikotynowy, nie mają kształtu papierosa. Nie przypomina też osobom, które go używają, o nałogu, który ma zastąpić. Wyniki badań opublikowane w listopadowym numerze czasopisma "Alcoholism: Clinical & Experimental Research sugerują, że zapach może być wystarczający do wywołania głodu i nawrotu nałogu wśród niektórych alkoholików. Wiele osób, które uważają, że mogą zastąpić "piwo w pobliżu" standardowym piwem, stacza się po równi pochyłej. Niejedna osoba na odwyku sprytnie powiedziała: "Nie dokuczam swojej chorobie". Trzeźwość, szczególnie dla osób we wczesnym okresie odwyku, może być krucha i wymaga pielęgnowania. Nawet piwo, które zawiera ograniczone ilości alkoholu - a według niektórych także smaku - może wyczarować wspomnienia lub styl życia, który najlepiej pozostawić w przeszłości. "Bliskie piwo" może nie jest w stanie cię upić, ale stawia osoby w trakcie odwyku trochę za blisko prawdziwej rzeczy - i ryzyka z nią związanego.